Piłkarze Borowiaka w towarzyskim meczu w Raciążu przegrali z Rawysem!
Dla podopiecznych trenera Artura Papierowskiego był to czwarty sprawdzian przed inauguracją ligi. Wcześniej wszystkie sparingi zakończyły się wygraną Borowiaka.
Czerszczanie mieli udany początek meczu. Nasi zawodnicy grali solidnie w ataku, ale przede wszystkim nie pozwolili gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Zawodnicy Raciąża nie mogli się przebić w pole karne. W 19 minucie spotkania Mateusz Żakowski po indywidualnej akcji zdobył gola dającego prowadzenie. Po zdobyciu gola piłkarze Borowiaka uzyskali przewagę, mogli podwyższyć prowadzenie, ale niestety potem dopadł ich kryzys. Trzy proste błędy w krótkich odstępach czasu i Rawys wyszedł na prowadzenie 3-1. Kluczowa okazała się sytuacja z 45 minuty, w której Rafał Sojka doznał kontuzji dłoni (złamanie z przemieszczeniem).
Po zmianie stron Borowiak próbował zniwelować straty, w 61 minucie Mateusz Żakowski uderza zza pola karnego na 5-2, a w 66 minucie Patryk Duda zdobywa trzecią bramkę dla gości. Przy stanie 5-3 nie wykorzystujemy rzutu karnego, piłka po uderzeniu z jedenastego metra odbija się od słupka.
Podopieczni trenera Artura Papierowskiego walczyli do ostatnich sekund, ale w decydujących fragmentach popełnili zbyt wiele błędów. Brakowało skuteczności, a do tego zawodnikom przytrafiało się zbyt wiele prostych strat. To po prostu nie mogło się skończyć dobrze. 7-3 dla Rawysa.
Trenerowi Borowiaka doszedł kolejny kłopot. Ponieważ tuż przed startem rozgrywek wypadł kluczowy gracz – Rafał Sojka złamanie z przemieszczeniem i czeka go przynajmniej półroczna przerwa w grze. Sam zawodnik nie ukrywa, że chciałby wrócić na boisko piłkarskie, jednak prawdopodobnie czeka go operacja oraz rehabilitacja. Rafał cała społeczność Borowiaka trzyma kciuki i życzy szybkiego powrotu do zdrowia! Do zobaczenia na Stadionie!
