Cel jest jasny: Rehabilitacja za ostatnią porażkę i zwycięstwo!
Przegrana 0:4 z Wisłą Tczew to już przeszłość. Piłkarze zgodnie podkreślają, że nie będą rozpamiętywać porażki. Teraz nadszedł czas na same zwycięstwa?
Od dłuższego czasu Powiśle i Borowiak są dość blisko siebie w tabeli i było wiadomo, że im bliżej 21. kolejki Ligi Okręgowej, tym rywalizacja o utrzymanie będzie coraz bardziej zacięta.
Forma obu drużyn jest jednak zdecydowanie inna, co finalnie może się okazać bardzo ważne w środowym meczu. W ostatnich pięciu spotkaniach tej rundy Powiśle jeszcze nie wygrało meczu! Odpowiednio przegrali z: Tęczą Brusy 2:1, Orłem Subkowy 5:2, Żuławami Nowy Dwór Gd. 4:0, Gwiazdą Karsin 7:3 oraz Pomezanią Malbork 4:0.
A jak to wygląda w Borowiaku? Nie ma co się oszukiwać – nie wiele lepiej. MLKS w pięciu wiosennych meczach wygrał zaledwie jedno spotkanie z Czarnymi Przemysław 3:1. Oprócz tego przegrał z Chojniczanką 1930 II Chojnice, Spójnią Sadlinki, Sokołem Zblewo a ostatnio z Wisłą Tczew.
Mecz z Powiślem II Dzierzgoń będzie ważny z kilku powodów – pierwszy, to oczywiście zdobycie 3 punktów. Drugi, to miejsce w tabeli. Wszystko przez to, że wyniki bezpośrednich spotkań są na korzyść piłkarzy z Czerska. Trzeci – opuszczenie miejsca spadkowego w ligowej tabeli.
Wielu sympatyków Borowiaka ciekawi z pewnością sytuacja kadrowa naszej drużyny. Niestety, zespół Powiśla II Dzierzgoń nie był skłonny przełożyć meczu na sobotę. Z tego też względu wielu zawodników musiało zorganizować sobie dzień wolny od pracy. Zachowanie gospodarzy dodatkowo zmobilizowało naszych podopiecznych do wyjazdu. Jednak trener Artur Papierowski w środowej potyczce nie będzie mógł liczyć na Karola Kortasa, który pauzuje za żółte kartki. Do dyspozycji szkoleniowca powinni być natomiast zawodnicy, którzy nie byli ostatnio w pełni sił z powodu niegroźnych urazów bądź chorób.
